Archiwa kategorii: pomoc

Córeczka tatusia, syneczek mamusi

Do tego wpisu zainspirowała mnie M. link do niej http://blogrodzinny.blog.pl/2015/05/15/tata-najwazniejszy-mezczyzna/

Pewnie już zauważyliście jestem typową córeczką tatusia. Bardzo to lubię. Nie oznacza to, że tata pozwala mi na wszystko i chwali gdy robię źle. Nie jest tak potrafi dosadnie powiedzieć co myśli o moim postępowaniu a ja zawsze przyjmuję do wiadomości jego słowa.

Kolejną rzeczą, którą zauważyliście jest to, że strasznie tępię sposób wychowywania synów przez matki. Nie bez powodu. Mam młodszego brata. On przez całe życie był rozpieszczany przez mamę. Na wszystko mu pozwala, głaszcze po główce gdy robi źle. Nawet złego słowa nie można o nim powiedzieć bo mama się obrazi.

Odczuwam to, że jestem na drugim planie.  Jakoś bardzo mi to nie przeszkadza. Ja lubię swój samotny świat i czas spędzony tylko z tatą.

Przez takie traktowanie mój brat stał się nieznośny. Nie szanuje nikogo. Robi co mu się podoba a gdy ktoś mu powie to są krzyki, pyskowanie.

Zawsze czułam brak miłości ze strony mamy. Gdy byłam dzieckiem przeszkadzało mi to, zazdrościłam koleżankom ich relacji z mamami. Teraz gdy jestem bardziej świadoma swojego życia , tego ja funkcjonuje świat. Zrobię wszystko, żeby swoje dzieci traktować równo i je kochać. Ja w swoim życiu zaznałam miłość tylko ze strony taty. Nie chce, żeby moje dzieci czuły to samo. Liczę, że ojcem moich dzieci będzie podobny człowiek do mojego ojca.

To w jaki sposób traktuje mnie mama to idealny materiał na książkę. Może jeszcze kiedyś napiszę jaka jest dla mnie.  Nikomu nie życzę takiej matki.

Mam nadzieje, że w jakiś sposób ten wpis wpłynie na matki, które obrały sobie podobny system wychowawczy. Kochajcie swoje dzieci równo, nie faworyzujcie. A gdy nie chcecie dziecka to usuńcie albo oddajcie do adopcji. Nie krzywdźcie ich.

Pomagajmy.

Śmiało mogę się przyznać,że jestem introwertykiem. Nie lubię towarzystwa ludzi, nie przepadam za samymi ludźmi. Jestem egoistką. Jest pewna rzecz której nie potrafię znieść to cierpienie bliskich mi osób, małych dzieci i zwierząt.

Miłością do zwierząt zaraził mnie mój tata. Uwielbiam wszystkie zwierzęta. Niektóre wywołują u mnie obrzydzenie,ale nadal są to istoty żywe, które czują. Nie potrafię patrzeć jak ktoś je krzywdzi.

Sama mam dwa psy. Psy to jest moja największa słabość zaraz po broni :D Trzymamy w swoich domach przeróżne zwierzęta. Psy, koty, rybki, chomiki, króliki i mogę tak wymieniać w nieskończoność. Jednej rzeczy nie potrafię zrozumieć. Po co trzymamy w domu zwierzęta, które tak na prawdę najlepiej czują się w swoim naturalnym środowisku? Mimo,że gady i płazy mnie fascynują nigdy nie zdecydowałabym się ani nie chciałabym mieć w domu węża czy jaszczurki (a kocham takie zwierzęta). Kolejna rzecz której nie toleruje. Trzymanie dużych psów w małym mieszkaniu w bloku. Takie pieski potrzebują się wybiegać a w kilku metrach kwadratowych nie jest to możliwe. I spacery nie rozwiązują problemu.

Takie moje zdanie pewnie nic nie znaczące dla was. Gdybym mogła się wtrącić w sprawy prawne odnośnie listy zwierząt,które można posiadać w domu to skróciłabym ją do psów i kotów. Wszelkie inne zwierzęta powinny się znajdować w swoim środowisku.

Jeżeli chodzi o zwierzęta hodowlane. Ja nie jem mięsa,ale pogodziłam się z faktem,że zabijamy zwierzęta dla tego powodu. Niestety będziemy to robić i żaden człowiek tego nie zatrzyma. Zwierzęta hodowlane i tak będziemy trzymać. Tutaj moje zdanie nic nie pomoże.

Liczę,że niektórzy również kochają zwierzęta i zechcą im pomóc. Zamieszczę linki. Wystarczy raz dziennie kliknąć i całkowicie za darmo w jakimś stopniu pomożemy zwierzętom. Linki znalazłam na asku @thorvi